Wróć do bloga
Dziennik1 marca 20261 min czytania

podpiąłem automatyzację do bloga

W ramach podejścia, żeby się czegoś więcej nauczyć, stwierdziłem, że fajnie będzie mieć newsletter, który będzie z automatu pobierał wszystkie moje treści, które wytworzę na blogu. Dzięki temu każdy, kto zostawi maila, będzie miał mój wpis na swojej skrzynce.


W zasadzie to nie piszę faktycznie tego newslettera, ale dyktuję go przez Wispr Flow. Narzędzie skończyło mi się w trakcie dyktowania i musiałem je przedłużyć.

Polecam, pomaga nie tylko przy przypisaniu, bo zamiast robić to na klawiaturze, po prostu się mówi, ale też jest dobre do refleksji nad tym, aby się nie powtarzać. Ponieważ widzisz tekst, który wypowiadasz, możesz wprowadzić potem poprawki ręcznie w miejscach, gdzie używasz tych samych wypełniaczy. Spoko sprawa!

Cóż, wydaje mi się, że na tym newsletterze spiętym z blogiem skończę robienie tych takich małych feature'ów, tylko skupię się już na tym, jak zrobić coś może bardziej rozbudowanego, coś, co mogłoby kontrybuować do naszego biznesu.

Wydaje mi się, że jeżeli będę robił bardziej skomplikowane rzeczy, to tym samym wymuszę naukę tego, jak budować ten cały system agentów czy instrukcji w taki sposób, aby szybciej tworzyć rzeczy również w Legacy.

Nie mówię o sobie, ale żeby móc zweryfikować to, czy moja firma robi to dobrze. Dobre dwa dni mieliśmy, skupione wokół planowania. Nad tym, jak zdecydowanie szybciej robić rzeczy. Wydaje mi się, że coraz więcej osób w firmie ze strony produktu, łączy te kropki.

I znajdziemy na to sposób.

Nie mogę doczekać się tej nowej rzeczywistości.


Wróć do bloga