własne airtable łatwiejsze niż sądziłem
kolejnym tematem do zrobienia był dla mnie mój prywatny airtable ze wszystkimi zadaniami, które ma być moją listą to-do, ale bardziej wyrafinowaną, z informacjami o poziomach trudności i faktycznym czasem wykonania. Udało się to zrobić w zasadzie w godzinę. Zero problemu.
Wystarczyło dobrze opisać prompt inicjalny razem z Claude Code do tego zadania i w zasadzie to całą resztę wykonał za jednym zamachem Cursor z Opusem. Zrobiłem nową bazę danych z konkretnymi kolumnami w supabase, do tego w sumie jeszcze potem doszło kilka poprawek wizualnych i tak oto nowy mini-projekt stał się faktem
teraz każdy może śledzić w wygodny sposób tempo prac, jakie sobie ustaliłem i to, co z tego wykonałem oraz w jakim czasie.
ps. napisałem ten post jako test rozwiązania do kolejnego zadania, jakim jest automatyzacja newslettera, publikując od razu z poziomu tego bloga do substacka, która zaciągana jest przez n8n i wrzuca całą jego treść na mój profil tam, a następnie puszcza mailing.
zobaczymy, czy wyjdzie... temat in progress... chociaż już jestem zmęczony, te kilka godzin pisania z Claude Code, kopiowania, kalibrowania, ustawiania webhooków itp itd... faktycznie jest męczące.
Zaczynam rozumieć, czemu programiści lubią siedzieć nad złożonymi tematami w piwnicy...
Back to blog